//////

Budownictwo

Pan złota rączka – czyli malowanie zniszczonych mebli

Często zdarza się tak, że nasze meble są ukochanymi, które odziedziczyliśmy po babci czy dziadku i nie wyobrażamy sobie, że możemy je wyrzucić i kupić nowe. Często też stare budownictwo i stare meble ą konikiem ludzi, dlatego też ich hobby jest właśnie odnawianie starych mebli, które potem wstawiają do własnych domów, albo sprzedają za krocie. Bo, nie ukrywajmy, cena starych odrestaurowanych mebli może dochodzić do kilkunastu tysięcy złotych. Co zrobić, kiedy meble są bardzo zniszczone, a nie stać nas na kosztowną renowację u fachowca? Wyrzucić ich też nie chcemy. Nie pozostaje nam nic innego, jak odrestaurować je samemu. Pamiętajmy, że zawsze możemy meble pomalować sami, to naprawdę nic trudnego. Wystarczy usunąć starą farbę z mebli, zmyć je, a następnie nałożyć farbę i poczekać aż wyschnie. Jeśli chcemy uzyskać idealny kolor, farbę najlepiej nałożyć jest dwa razy. Dobrze jest też zmienić dotychczasowy kolor mebli, wtedy będą wyglądały jeszcze ciekawiej i z pewnością zachwycą niejednego gościa, który będzie odwiedzał nasz dom.

Pralka – jej zepsucie i naprawa

Pralka jest urządzeniem, które przez wodę z kamieniem, bardzo często się psuje. Często zdarza się, że pralka jedynie się zapycha przez nagromadzony w jej częściach brud z ubrań. Wtedy wystarczy wezwać fachowca, który wyczyści ją i bez problemu będziemy mogli dalej z niej korzystać. Jednak częściej usterka pralki jest bardziej poważna. W gorszym przypadku, kiedy zauważymy, że nasza pralka głośno pracuje może okazać się, po wezwaniu fachowca, że jest to awaria łożyska. Wtedy musimy przygotować się na spory wydatek, ponieważ taka naprawa wymaga dużo pracy. Przyczyną głośnej pracy pralki może być również poluzowanie śruby, która przytrzymuje bęben. Niestety jeżeli chodzi o naprawę pralki, będziemy musieli zatrudnić fachowca. Musimy jednak pamiętać, że podobnie jak budownictwo obfituje w fachowców, tak samo na rynku pracy możemy spotkać dużo ludzi, którzy zajmują się naprawami urządzeń RTV i AGD. Niestety nie zawsze wszyscy robią to rzetelnie i niestety często musimy długo szukać, zanim znajdziemy kogoś odpowiedniego.

Pęknięta ściana – tuszowanie niedoskonałości

Jest wiele przyczyn pęknięcia ściany, np. budynek stoi przy ruchliwej ulicy, albo blisko kopalni, czy też gwałtowne zmiany temperatur. Stare budownictwo również jest podatne na pęknięcia. I nie chodzi tutaj o to, że źle zostało wybudowane. Stare budynki, podobnie jak skały są podatne na korozję, a co za tym idzie prędzej czy później się zużywają, przez co dochodzi do ich pęknięcia. Jeśli zauważymy pęknięcie naszej ściany, musimy je szybko naprawić. Nie musimy w tym cel wzywać fachowca, bo sami doskonale poradzimy sobie z tym problemem. Możemy w tym celu zastosować zaprawę szpachlową, którą nakładamy na rysę plastikowymi lub stalowymi (stal nierdzewna) narzędziami. Po wyschnięciu nałożonej warstwy (trwa to od kilku do kilkunastu godzin), powierzchnię możemy szlifować i malować. Zaprawa taka nadaje się do uszczelniania pęknięć zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz pomieszczenia. Musimy jednak pamiętać, że jeśli uszczelniamy rysę na zewnątrz, zaprawa nie może być poddana niskiej temperaturze, ponieważ spoina nie będzie się trzymać.

Odnawianie naszego mieszkania

Zanim zamieszkamy w nowo wynajętym mieszkaniu musimy je oczywiście odświeżyć. Szczególnie, gdy jest to stare budownictwo, bowiem to ono pochłania najwięcej brudu i zanieczyszczeń. Brudne ramy są ciężkie do utrzymania w czystości, ponieważ w ich zakamarkach osadza się kurz. Często też przyczyną brudnych ram jesteśmy my sami, ponieważ myjemy je w nieodpowiedni sposób. Jak doprowadzić je do czystości? Wystarczy użyć tamponu z waty nasączonego terpentyną, którym wcieramy preparat w ramę. Po tym zabiegu czyścimy ramę wodą z octem, w proporcjach: 3 łyżki octu na ½ l wody). Ramę polerujemy szmatką. Kiedy mamy tak mocno zabrudzone meble, że mycie ich detergentami nie pomaga, musimy zeszlifować brudną plamę papierem ściernym. Zeszlifowane miejsce trzeba zabejcować, a potem polakierować. Mebli pokrytych fornirem nie trzeba szlifować, wystarczy usunąć fragment z plamą i nakleić nowy. Często zdarza się, że emalia odpryskuje, a w tym miejscu zbierają się zanieczyszczenia. Miejsce z ubytkiem należy wyszorować mleczkiem i wysuszyć, wyszlifować papierem ściernym, a następnie pomalować emalią zaprawową. Po naniesieniu emalii, miejsce to może nie być równe, trzeba je jeszcze raz przetrzeć papierem ściernym i ponownie pomalować.

Osuszanie ścian w mieszkaniu

Jeśli ściany są wilgotne i zagrzybione musimy je przed remontem osuszyć, inaczej cała nasza praca i pieniądze pójdą na marne. Ściany można doprowadzić do suchości za pomocą specjalnych urządzeń, jak np. nagrzewnice lub też za pomocą specjalnych chemikaliów, które wraz z zaprawą są wprowadzane specjalnymi wywierconymi w ścianie kanalikami. Po osuszeniu ścian trzeba usunąć grzyby ze ściany, żeby potem użyć w tym miejscu środka grzybobójczego. Ścianę spryskujemy dwa razy, pamiętając, żeby drugi raz środek nanieść dopiero po wyschnięciu pierwszej warstwy. Musimy pamiętać, że przed malowaniem musimy usunąć resztki łuszczącej się farby. Najłatwiej jest to zrobić używając szpachelki lub, jeśli to są farby emulsyjne wystarczy ciepła woda z detergentem i szorstka gąbka. Jeśli plamy, szczególnie zacieki nie chcą się usunąć, najlepiej zamalować je farbą olejną o takim kolorze, na jaki chcemy pomalować resztę pomieszczenia. Potem można już pomalować pokój na nasz wymarzony kolor. Niestety starsze budownictwo wymaga takich poświęceń. Kupując mieszkanie w starej kamienicy musimy o tym pamiętać.

Ocet dobry na wszystko

Kiedy okazuje się, że kran czy prysznic nie działają, trzeba jak najszybciej zbadać tego przyczynę. Możemy od razu założyć, że coś z wodą jest nie tak. Jeżeli mieszkamy w starej kamienicy, wówczas spodziewać się można, że stare budownictwo może nam płatać figla. Jednak z reguły przyczyna jest o wiele mniej poważna. Może okazać się, że kran czy prysznic są zapchane przez kamień. Na jego usunięcie jest kilka sposobów. Jednym z nich jest najzwyklejszy ocet. Możemy użyć gorącego octu – nagrzewamy go do 80°C i przelewamy do naczynia, w którym zanurzamy główkę prysznica. Pozostawiamy ją do ostygnięcie octu, następnie spłukujemy wodą i nasz prysznic powinien lśnić. Trzecim sposobem z octem w roli głównej, jest użycie go wraz z proszkiem do prania albo sodą oczyszczoną. Na mokrą szmatkę (nasączoną gorącym octem) wsypujemy wcześniej wymienione specyfiki i owijamy nią prysznic. Pozostawiamy na min. Pół godziny. Główkę prysznica możemy również przetrzeć skórkami z cytryny. Innym sposobem (bez użycia kwasu) może być przecieranie prysznica wilgotną szmatką, którą wcześniej zanurzymy w popiele z wypalonych papierosów. Jak widać jest wiele sposobów, dzięki którym możemy sobie poradzić z brudną główką prysznica.

Śmierdzący dywan – jak pozbyć się brzydkiego zapachu?

Nasz dywan jest piękny i pachnący tylko przez kilka dni, może tygodni od kupna i umieszczenia go na podłodze. Potem, kiedy wszyscy po nim chodzą, a nie daj Boże coś jeszcze się na niego wyleje bądź mieszkamy w starej kamienicy, w której zbierają się wszystkie zapachy (taki urok ma stare budownictwo), nie można go doczyścić i zaczyna dokuczać nam nieprzyjemny zapach wydobywający się z jego włosia. Staramy się go pozbyć za pomocą odświeżaczy do powietrza i wietrzenia domu, ale to wszystko idzie na marne. A po co mamy się męczyć. Jest tyle skutecznych sposobów, dzięki którym nasz dywan stanie się znowu czysty i pachnący. Nasze babcie, kiedy chciały mieć pachnący dywan używały po prostu sody oczyszczonej i wody lub szarego mydła i wody. Z sody i wody (bądź wody i szarego mydła) robiły papkę podobną do lukru i nakładały ją na dywan. Po około 15 minutach zbierały ją mokrą gąbką, a resztę wilgoci wchłaniał rozłożony na dywanie papier. Tym sposobem miały zawsze piękne dywany. Jeśli chcemy, żeby nasz dywan pachniał do sody możemy dodać lawendy albo innego pachnącego specyfiku.